..
Experience Himalaya

2 | 1462
 
 
2008-12-21
Odsłon: 772
 

Experience Himalaya

Experience Himalaya - Doświadczyć Himalajów to projekt zaplanowany na kilka lat. Zamierzamy przez ten czas przemierzać z aparatem fotograficznym i kamerą najwyższe góry świata. Wyruszamy tam bez sprecyzownego planu, bez sponsorów i bez limitów czasowych. Podczas swojej transkulturowej podróży odwiedzimy Północne Indie, Nepal, Bhutan, Tybet i Pakistan. Będziemy towarzyszyć mieszkańcom tych krajów, żyjącym koło siebie pomimo dzielących ich różnic kulturowych i próbującym zachować tożsamość w nieuchronnym zderzeniu z cywilizacją. Efektem naszego projektu będą reportaże, fotografie i materiał filmowy. W miarę możliwości wyprawę będziemy relacjonować na tym blogu, do którego odwiedzania zachęcamy: www.experiencehimalaya.blogspot.com
Wyruszamy z początkiem marca. Startujemy z Londynu, a lądujemy w New Delhi, skąd od razu przemieszczamy się na północ, do indyjskiego Kaszmiru, w rejon Srinagaru. W tamtejszych wioskach chcemy spędzić pierwsze tygodnie naszej wyprawy - wśród muzułmanów, którzy nie kryją się z tym, że znacznie im bliżej do Pakistanu. To jeden z najbardziej zapalnych punktów na naszej mapie i jednocześnie najbardziej fascynujących.
Z Kaszmiru zamierzamy przedostać się drogą wzdłuż linii demarkacyjnej do Kargil, a następnie do Ladakhu i Zanskaru - dawnych królestw buddyjskich, zamieszkałych przez Tybetańczyków. Tutaj znowu spędzimy trochę czasu, aby następnie udać się na południowy-wschód - przez Rupshu, Lahaul i Spiti w stanie Himachal Pradesh do Gerwahlu i Kumaonu w stanie Uttarakhand, gdzie przekroczymy granicę z Nepalem.
Trawersując Himalaje Nepalu przemierzymy zarówno rejony popularne turystycznie, jak Dolpo, Mustang i Solo Khumbu, jak i te, w które turyści zapuszczają się bardzo rzadko (albo w ogóle) - Byasrikh, Changla, Kanti, Gautam, Ganesh, Langtang, Rolwaling, Umbagh, czy Singalila. Wszędzie zamierzamy trzymać się z daleka od szlaków trekkingowych i osad turystycznych, mieszkając wśród lokalnej ludności, doświadczonej wyniszczającą wojną pomiędzy wojskami rządowymi i maoistyczną partyzantką. Himalajskie wioski w Nepalu zamieszkuje wielu tybetańskich uchodźców, którzy stali się poważnym problemem dla maoistycznego rządu, zamierzającego zacieśniać stosunki z Chinami.
Kolejny nasz przystanek to Sikkim, do niedawna niezależne królestwo, zamieszkałe m.in. przez tybetańskich Bhotiów i wyznających lamaizm Lepczów, których pochodzenie nie jest do końca wyjaśnione. Z Sikkimu postaramy się przedostać do Bhutanu, chociaż na pewno nie będzie to łatwe. To niezwykłe królestwo, znajdujące się właśnie w fazie przeobrażenia w monarchię konstytucyjną, w dużej mierze zamknięte jest przed cywilizacją i stosuje politykę kontroli turystyki. Oficjalnie do Bhutanu można się dostać tylko płacąc spore pieniądze i korzystając z usług jednej z agencji, posiadających rządową licencję. Pozostaje nam sprawdzić, czy istnieje możliwość dostania się tam drogą nieoficjalną. W Bhutanie chcielibyśmy m.in. przyjrzeć się problemom nepalskiej mniejszości. Pierwszą, południową część naszego projektu zakończymy w indyjskim stanie Arunachal Pradesh, który jest terytorium spornym pomiędzy Indiami i Chinami. To właśnie przez ten stan przepływa Brahmaputra, wyznaczająca wschodnią granicę Himalajów.
Kolejnym wyzwaniem będzie przedostanie się na północ, przez chińską granicę do Tybetu. Jeżeli nam się uda (a wiemy, że jest to możliwe), zamierzamy przemierzyć cały U-Cang, czyli południowo-środkowy Tybet, znajdujący się z granicach Tybetańskiego Regionu Autonomicznego, kierując się na zachód przez Lhasę, Szigace i Sagę aż do Ngari. To będzie z pewnością najtrudniejsza część naszej podróży. Będziemy musieli poznawać tę krainę i zamieszkujących ją ludzi w taki sposób, żeby nie ściągnąć im na głowę chińskiej bezpieki. I sobie także, bo chcielibyśmy jeszcze kiedyś tam wrócić.
Z Tybetu spróbujemy przedostać się do Aksai Chin, czyli kontrolowanej przez Chiny części Kaszmiru, a następnie przez Przełęcz Kundżerab, wzdłuż Karakoram Highway, przez Hunza i Nagar do Baltistanu w pakistańskim Kaszmirze. Tutaj, u stóp K2 kończy się nasz projekt. Ale jest to zakończenie otwarte. Na północny-zachód ciągnie się pasmo Karakorum, dalej jest Hindukusz. Tych gór z pewnością też warto doświadczyć.
 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd